To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...

wtorek, 19 września 2017

Gliniana górka

Niestety od pierwszych odwiertów geologicznych wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Wszelkie prace ziemne sprawiały, że znienawidzona przez wszystkich glina zostawała wyciągana na wierzch. Po ostatnim działaniu, jakim było zainstalowanie szamba, na podwórku wyrosła nam góra gliny. Gdyby to był czarnoziem to nie byłoby problemu, gdyż spokojnie można by  rozplanować go po całej działce. Niestety my tego zrobić nie mogliśmy. Przez 2 tyg szukaliśmy kogoś kto nam ten niechlubny wyrobek z działki zabierze. Kiedy już takowego znaleźliśmy problemem był deszcz... Padało przez tydzień, a jak pada nie ma szans, aby ciężki sprzęt wpuścić na działkę. Bo albo by nam narobił kolein, w których gromadziłaby się woda, albo w najgorszym wypadku by utknął.


Kiedy jednak dziś wyszło słońce i zadzwoniliśmy do koparkowego zapytać się, czy da radę w tym tygodniu usłyszeliśmy jedno "Panie, jadę! Bo jak nie dziś, to marnie to widzę!"


Zadzwoniliśmy po człowieka z "bryczką" i przyjechali. Ku naszemu zdziwieniu wywieziono prawie 4 auta gliny. Szok! Gdyby człowiek miał piec do wypalania gliny, to mógłby jeszcze zarobić na tym interesie a teraz to trzeba było kasę w ziemie utopić. Ech

czwartek, 7 września 2017

Zaszambowani

Dzisiejsza pogoda nie była wymarzoną na grzebanie w ziemi, ale skoro już się udało zgrać trzy ekipy to nie było wybacz. Wszyscy jak jeden mąż zjawili się na działce i montowali nam szambo.






3,5 godziny robót i wielkie dwukomorowe szambo osadzone.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Kuchenne rewolucje

Na montaż kuchni umówieni byliśmy w połowie września, jednak ku naszemu zaskoczeniu w ostatni weekend sierpnia meble stanęły już na właściwym miejscu. Co prawda jeszcze nie całe AGD zakupiliśmy,  bo nie możemy się wciąż zdecydować na lodówkę i okap, więc pozostały dziury technologiczne.  Na szczęście w ostatnim momencie przytachaliśmy piekarnik i od razu został zamontowany.


Panowie zaczęli w piątek o 7 rano a zakończyli skręcanie po 21 już zupełnie po ciemku, przy kilku latarkach i jednej lampie na kablu, bo jak wiadomo nie mamy jeszcze przyłączonego prądu.




Jeszcze kilka detali trzeba dołożyć, ale to już kosmetyka. Kuchnia biała z czarno-srebrnym blatem i moją wymarzoną wyspą.



To był wieczór i noc,  które spędziliśmy po raz pierwszy w naszym nowym domu.


Ranek przywitał nas mgłami i skrzeczeniem żurawi.



czwartek, 24 sierpnia 2017

Przyłącz gazowy

Kiedy nad człowiekiem wisi szybka wizja przeprowadzki, to zabrak mediów coraz bardziej doskwiera. Na przyłącze gazowe czekaliśmy z wielkim zniecierpliwieniem. Początkowo na to ze strony samej Gazowni a później na własne. Kiedy pewnego dnia w telefonie usłyszeliśmy "mogę zacząć jutro", aż kamień spadł nam z serca. Co prawda działania na działce trwały 3 dni ale i ten etap mamy już za sobą. 








środa, 16 sierpnia 2017

Panelówka zakończona

Udało się i przewieźliśmy samochodem panele do wszystkich sypialni i mojej pracowni



A przez długi weekend zaległy już w poszczególnych pomieszczeniach







W obu dziecięcych pokojach położyliśmy panele klasy 32, A5 Dąb Hokaido Kronopol




Do naszej sypialni i połączonej z nią garderoby zakupiliśmy Dąb Comodo A4 Kronopol




A w mojej pracowni zaległy panele Dąb Antyczny A4 Kronoorginal
Na położenie czeka jeszcze kilka paczek paneli Cabana Driftwood Kronoorginal na górny hol, ale to dopiero jak zainstalują nam trepy na schodach z barierką.



A wisienką na torcie jest w końcu  zawieszony przedwojenny krzyż, który dostaliśmy od rodziców po dziadkach. 

piątek, 11 sierpnia 2017

Wiata

Pogoda w tym roku dała wszystkim budującym się we znaki. Niestety tego się nie przeskoczy. Jedyne co można zrobić to zacisnąć zęby i czekać. Na ekipę wykańczającą nasz dach na wiacie i zakładająca podbitkę czekaliśmy od czerwca do dziś. W końcu zostaliśmy wciśnięci w ich zatrważająco napięty grafik i w dwa  dni zamontowali blachę i podbitkę w prawym szczycie domu.



Początkowo zdecydowaliśmy się na szary antracyt jednak po przemyśleniu stanęło na kolorze drewna, które notabene mamy użyte w obrębie domu. Wiata i pergola zostaną w przyszłości zeszlifowane i zabejcowane więc wszystko ładnie się ze sobą skomponuje. Dzięki temu unikniemy efektu ciemnicy i ciężkości.






wtorek, 1 sierpnia 2017

Wyczekany papierek

Nadszedł ten moment kiedy nasze ostatnie złożone dokumenty nabrały mocy prawnej.


Dzięki tej pieczątce niedługo ruszamy z dalszymi robotami. Gazownik już powiadomiony. Jeszcze tylko dokumenty o objęciu budowy przez kier-buda i można zaczynać.  Ponadto front robót już nakreślony.




Spotkanie ze stolarzem od mebli kuchennych już za nami, pomiary dokonane i materiały zamówione. W związku z tym, że od 8 lat użytkujemy kuchnie robioną na wymiar w naszym obecnym mieszkaniu mamy już swoje przemyślenia na jej temat. Wiemy co się u nas sprawdziło, czego zabrakło a na co nie damy się po raz kolejny namówić.

W tym samym czasie uzgodniliśmy z innym stolarzem wykonawstwo schodów. Zdecydowaliśmy się na wykończenie ich drewnianymi trepami z dębu w kolorze stolarki drzwiowej, która notabene już czeka na nasz odbiór. Dodatkowo wymyśliłam sobie ozdobną ażurową ścianę z deseczek na górze więc trochę nam zajęło połączenie mojej wizji  konstrukcyjnie z poręczą. Pomysł był inny lecz szkoda, że nie pojawił się na etapie projektu lub wylewania schodów. Ale kto wtedy o tym myślał.

EDIT: A ku naszej radości dziś wieczorem na BIP ENERGA S.A odkryliśmy, że rozpisano przetarg na wykonanie do nas przyłącza z terminem realizacji 30.09.2017 więc radość pełna. Bo coraz bliżej godziny P.



piątek, 14 lipca 2017

Rzut okiem na łazienkę

Koniec płytkowania i fugowania




Szare płytki 30x60  na ścianach i 40x40 na podłodze to Laterizio z Paradyża



Natomiast pod prysznicem drewnopodobne  Deserd z Cerrad`a. Po tylu przebojach z tą łazienką  cieszy mnie ogromnie, że już to, co najważniejsze jest gotowe. Koncepcja była inna, płytki miały być inne ... Ułożenie też miało wyglądać inaczej. Ale co tam! Z tego się nie strzela. Źle nie jest! A kolory nam pasują. A to najważniejsze.