To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...

czwartek, 13 kwietnia 2017

Cegły w wiatrołapie


Zakochani w cegle skusiliśmy się na ich kolejną odsłonę. Tym razem na pełnej ścianie w wiatrołapie


Kiedy je wybieraliśmy nie mieliśmy świadomości, że w paczce wzór nie jest powtarzalny. Super być tak pozytywnie zaskoczonym efektem.

środa, 12 kwietnia 2017

Parapety

W końcu zamówiliśmy zewnętrzne parapety w kolorze dachu, które zostały dziś zamontowane



Dodatkowo w kotłowni parapetem została okrzyknięta jedna płytka drewnopodobna. Wpasowana została idealnie.


sobota, 1 kwietnia 2017

Zafugowani

To jest ten moment kiedy dom zaczyna nabierać ducha. Mam nadzieję, że nie zamieszka tam przed nami i nie będzie straszyć. Płytki i fuga leżą tam gdzie powinny. 


Postawiliśmy na fugi  Cersanit - kolor grey oraz toffi




czwartek, 30 marca 2017

Płytkujemy podłogi

I nadeszła ta chwila kiedy nasze cudne podłogi zostały przykryte płytkami.



W kotłowni zamontowany został bezowy gres techniczny 30x30.


Natomiast reszta dołu to rektyfikowana Batista dust - Cerrad 60x60.




Która w salonie została połączona z Bari - Pilch 20x120, w której zakochaliśmy się od pierwszego dotknięcia.

piątek, 24 marca 2017

Z poziomu wylewki


Nadszedł ten moment kiedy mogliśmy zadeptać naszą świeżą wylewkę.




Po dzisiejszym spotkaniu z majstrem  zamówiliśmy dostawę zakupionego już w lutym gresu na cały dół. Będą już z nim w poniedziałek.

wtorek, 21 marca 2017

Wylewki

Nadejszła..... nadejszła..... nadeszła ta chwila!

W końcu po 2 tygodniach czekania na osuszenie gruntu. Łatwo nie było rozjeżdżone błoto przed posesją nie było naszym sojusznikiem. Kiedy już myśleliśmy, że obeschło na tyle, aby przywieźć 2 bryczki piachu. Okazało się, że po wysypaniu pierwszej pan się już nie odważył wjechać drugi raz. Ledwo się od nas wygramolił. Czekaliśmy więc wytrwale kolejne  4 dni! Podejrzewamy, iż hydraulik ciągnąc rury przerwał nam drenaż. Cóż trzeba będzie go odkopać jak się osuszy i będzie koparka na miejscu.



Ale już dzieje się dalej. Cement przyjechał, piach jest... mixokret włączony.  Leje się!


sobota, 4 marca 2017

Kilometry rurek

Dojazd do działki graniczy z cudem. Mamy takie błoto przy bramie rozjeżdżone przez jakiś ciężki sprzęt, że musieliśmy sami kombinować jak się do siebie dostać. Ubezpieczeni w posiadane kalosze błoto nie stanowiło dla nas problemu.



A wewnątrz..... kilometry rurek







Nie sądziliśmy, że tych rurek będzie aż tyle. Następnie mięliśmy spotkanie z osobą robiącą kuchnie, ma wycenić nam naszą wizję i zobaczymy co będzie dalej.

 Kier bud posunął nam myśl o możliwości udania się do urzędu i pogadania o podłączeniu do kanalizacji. Gdyby się udało zebrać w więcej osób to mogłoby to się udać i budowa szamba byłaby zbyteczna.

Dostaliśmy warunki podłączenia gazu oraz umowę na jego dostarczenie więc kolejna rzecz odhaczona. W międzyczasie skontaktowaliśmy się z geodetą i przygotuje nam mapkę do celów projektowych, bo trzeba się postarać o pozwolenie na budowę gazociągu.