To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...

piątek, 8 sierpnia 2014

Widać nas



Szczyty zaczęły  symetrycznie rosnąć i dzięki temu już widać nas z głównej drogi. Co prawna jeszcze lekko niewyraźnie ale to już coś.


Szczyty zostały wyznaczone , tam gdzie się będzie schodził dach


Dwa okna z dwóch mniejszych górnych sypialni


oraz okno naszej sypialni wyznaczają już boki budynku



Drewno na więźbę, wiatę i pergolę zamówione będzie 18tego.

W ogóle to podobno walka o klienta w budowlance trwa, a ja jakoś tego nie zauważyłam. Pominę ceny jak z kosmosu, to fakt, że na 4 wysłane mailem zapytania do tartaków odpowiedź dostałam tylko z jednego, zakrawa o pomstę do nieba.  Dzięki namiarowi naszego majstra na tartak z tzw. zagłębia udało się nam jednak trochę zaoszczędzić, mając 3 oferty ( jedna mailowa + 2 telefoniczne) mogliśmy  cokolwiek zdecydować.

środa, 6 sierpnia 2014

wtorek, 5 sierpnia 2014

Obejma




W dniu dzisiejszym została częściowo zaszalowana i uzbrojona obejma okalająca ściany zewnętrzne poddasza








Dziś wysłaliśmy zapytanie do tartaku o wycenę drewna na więźbę dachową oraz wiatę, a jutro trzeba podjechać w sprawie kominów.

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Poddasze zwane pięterkiem




Na lekko zawiązanym już stropie po mału rosną zewnętrzne ściany poddasza a dokładnie ścianka kolankowa


Schody wyszły fantastyczne, równiutkie i wygodne do chodzenia


A tu rzut oka na miejsce w którym kiedyś będziemy mieć ogród




piątek, 1 sierpnia 2014

Zalane



Choć pogoda dziś nam nie była sprzymierzeńcem przyjechała betoniara z pompą i zalała strop i schody



które to popołudniu wyglądały już rewelacyjnie

Okiem nadzoru




Panowie skończyli drutować strop oraz  schody. Miało im to zająć 1,5 tygodnia a uwinęli się w niecały tydzień.



W związku z powyższym na budowie pojawił się Kier Bud i skrupulatnie obejrzał całe drutowanie. Wdrapaliśmy się więc za nim na pięterko.


Stwierdził, że jest ok oraz zaproponował położenie przed zalaniem betonem siatki. Siatkę dowieźli nam chwilę później co by od rana można było ją kłaść.

Poza tym odbyliśmy rozmowę z hydraulikiem, zebraliśmy informacje o piecu oraz kominach, a co za tym idzie zostaliśmy na poniedziałek umówieni w pobliskiej hurtowni

Przespacerowaliśmy się na spokojnie po pomieszczeniach na parterze i stwierdziliśmy, że teraz z sufitem wcale nie są takie mikro jak się nam wydawały, wyglądają na takie właśnie akuratne. Nie za duże i nie za małe.  A w salonie las drzewek wygląda rewelacyjnie :). Trzeba co prawda chodzić z wciągniętym brzuchem ale to doskonałe dla sylwetki więc się nie przejmujemy .


A takie mamy widoczki z pięterka :), jak widać żniwa w pełni bo koło nas już wszystko zmielone. 




wtorek, 29 lipca 2014

Ciemno wszędzie



Praca w półmroku wre.




Ale, że gdzie? Przy stropie.... Terriva położona,



schody zaszalowane,


mrok opanował parter