To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...

czwartek, 28 sierpnia 2014

Deskowania ciąg dalszy ...


Coraz mniej światła dociera na poddasze, a wszystko to za przyczyną przybywającego deskowania dachu


Upały już nam nie będą straszne, chociaż i tak już w tym roku nie będziemy musieli tegoż sprawdzać


środa, 27 sierpnia 2014

Ponad dachem



Mamy już wyciągnięte kominy


Dwa stoją już wybudowane do końca, natomiast trzeciemu jeszcze ciut brakuje


wtorek, 26 sierpnia 2014

Wycinka drzew




Doczekaliśmy się w końcu wycinki drzew z salonu, co prawda szkoda, bo piękny to był las. Lecz faktem jest , iż teraz znów nie mamy ani jednego drzewa na działce.




Sam majster stwierdził, że teraz to dopiero widać, że salon mamy duży. Dziwne zjawisko, w tym gąszczu drzew wydawało mi się, że faktycznie zbyt wiele miejsca nie będzie, a tu proszę wygląda całkiem przyszłościowo. 


Od strony schodów została zrobiona wyczystka  do kominka, oczywiście żeby podczas usuwania sadzy nie brudzić w salonie.



A na górze sukcesywnie celagier  jest obudowywany deskami i papą. Podobno do końca przyszłego tygodnia zakończymy tenże etap budowy.

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Kominowo

Początek tygodnia rozpoczęliśmy wzorcowo, na wiacie i z przodu domu już nabito papę



A w środku ciągną oba kominy, jeden w salonie od kominka, a drugi w kotłowni od pieca CO. Zdacydowaliśmy się na ocieplane systemowe kominy firmy BRATA

niedziela, 24 sierpnia 2014

Po przeciwnej stronie domu...



Z jednej strony  nie  tak dawno stanęła pergola a z drugiej???  A z drugiej dziś ustawiono już szkielet pod wiatę


piątek, 22 sierpnia 2014

Zajętrzyli na gwint


 Ach teraz to widać jak dom nabiera kształtów, celagier w całości posadzony.


Bardzo dobrym posunięciem było podniesienie ścianki kolankowej,



a bardziej spiczasty dach zaowocuje wyższym strychem


czwartek, 21 sierpnia 2014

Jętki



Jak widać po mału zostają osadzane na właściwych miejscach


Panowie tak się rozochocili, że zapowiedzieli  pracę w sobotę. Jak dotąd weekendy mięli wolne, jednak chcąc szybciej skończyć podjęli decyzje o pracy o jeden dzień dłużej w tygodniu.