Pamiętacie ten wiatr co to ostatnio hulał po polach. To była chyba Aleksandra ? Tak? Och my go zapamiętamy... Piękną nam pamiątkę po sobie zostawił...
Szybki telefon do majstra jeszcze na działce jego zdziwienie w słuchawce było takie samo jak nasze gdy to zobaczyliśmy. Niestety musieliśmy poczekać aż mrozy ustąpią, żeby nie zniszczyć wejściem na dach papy. Na szczęście została założona po 3 dniach piękna łata.
Oczywiście wiatry były takie że wszystkie folie straciły swój żywot i straszą teraz pobliskich mieszkańców.
Cóż życie...
To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...
piątek, 30 stycznia 2015
sobota, 20 grudnia 2014
Niczym prezent pod choinkę
Po tygodniowej debacie i przeanalizowaniu wszelkich ofert stolarki okiennej i drzwi zewnętrznych dziś podjeliśmy decyzję. Rozpiętość cenowa była taka, że czasami para uszami nam szła wszystko czytając. Grunt, że decyzja zapadła i nawet wietrzysko dzisiejsze nie przeszkodziło nam w tym.
3 szybowy antracyt dwustronny na profilu Veka i do tego antracytowe drzwi inox z uwagi na naszego szalonego psa. Minimalizacja zniszczeń wygrała z opcją drewnianą.
Monter od razu podjechał z nami i zdjął wymiary otworów ustalając od razu kierunki otwierania skrzydeł. Teraz tylko czekamy na ostateczną wycenę i dokonujemy zadatku na poczet przyszłorocznego montażu.
Tym to oto sposobem zrobiliśmy sobie spory prezent świąteczny. I już nie możemy się doczekać wiosny.
niedziela, 14 grudnia 2014
Szykujemy się do zamknięcia surówki
Czas zacząć myśleć o wiośnie choć jeszcze zima w tym roku na dobre się nie zaczęła. Ale wiadomo nim obejrzymy i porównamy oferty wszelkiej stolarki okiennej i drzwi zewnętrznych trochę czasu minie.
Przeszlismy się już do dwóch miejsc z czego w jednym mogliśmy naocznie i całkowicie dotykowo wypróbować interesujące nas warianty. Niby okna to tylko okna i nie ma w czym szaleć i wybierać to już ilość zaproponowanych drzwi nas zaskoczyła. Niby jedne do drugich podobe, ale różniące się jakimś tam niuansem i już cena inna i wizualnie też jakieś takie niebardzo.
Tyle co na ten czas wiemy to celujemy w jednostronny antracyt jeśli chodzi o okna oraz antracytowe drzwi.
Czekamy na wyceny i piszemy do kolejnych, ciekawe ile nas ta przyjemność wyniesie.
czwartek, 30 października 2014
Zimówki
Nadszedł czas po mału przygotowywać się do zimy, w związku z tym wszelkie otwory okienne zostały zasłonięte.
Nie chcielibyśmy, żeby śnieg spadł już, ale wolelibyśmy nie być przez niego zaskoczeni już na początku listopada, jak to już bywało.
My nie drogowcy, przygotowani do śniegu już jesteśmy. Najlepsze jest również to, że w środku nie ma już przeciągów i jest całkiem przyjemnie. Wiatr nie hula i nie trzeba już unikać stawania na przewiewie.
My nie drogowcy, przygotowani do śniegu już jesteśmy. Najlepsze jest również to, że w środku nie ma już przeciągów i jest całkiem przyjemnie. Wiatr nie hula i nie trzeba już unikać stawania na przewiewie.
poniedziałek, 27 października 2014
Igłowate
Stwierdziliśmy, że w tym roku jeszcze zasadzimy iglaki, więc zaryzykowaliśmy i zakupiliśmy 3 rożne sztuki: sosnę, świerk i jodłę.
W trzech różnych miejscach wykopaliśmy dołki. Jak się przyjmą to super a jak nie to spróbujemy raz jeszcze.
poniedziałek, 13 października 2014
Sadzimy lilaki
Będąc w sobotę u babci dostaliśmy dwie sadzonki lilaków, co byśmy mogli sobie zasadzić i zobaczyć czy się przyjmą. Pojechalismy więc do sklepu i zakupiliśmy potrzebne akcesoria: szpadel, ziemię uniwersalną i nawóz jesienny.
Mężczyzna wykopał dwa dołki: jeden przed domem a drugi z tyłu ogrodu
a my zasadziłyśmy i uklepałyśmy roślinki.
Teraz będziemy się modlić, żeby jednak się przyjęły
czwartek, 25 września 2014
Cegiełka do cegiełki
Ostatnio utwierdziliśmy się w przekonaniu, że cegła ręcznie formowana to albo towar deficytowy albo z naprawdę wysokiej półki.
Zamarzyła się nam ściana ceglana w sypialni, początkowo chcieliśmy typowo rozbiórkową i najlepiej jeszcze poniemiecką. Na allegro jest jej pełno, co z tego jak prawie każdy chce żeby samemu ją sobie zabrać. Ciekawe czym? Przecież nie wrzucimy jej do auta, bo niby nasze towarowe ale po co, aż tak je przeciążać. No i nie ma gwarancji, że na raz się zabierzemy nie mając uszczerku w aucie i towarze. Kiedy już znaleźliśmy kogoś z naszej okolicy sprzedającego taką cegiełkę i nawet moglibyśmy mieć wypożyczonego HDS`a pojechaliśmy ją obejrzeć. Wzięliśmy jedną dla specjalistycznego oka, żeby się dowiedzieć czy nie zmurszała. Majster jednak stwierdził, że trzebaby ją nieźle wyczyścić przed położeniem, bo niby czyszczona ale jedak wciąż brudna. A w międzyczasie zdążyliśmy skończyć budowę bez jednej ściany, bo wciąż nie było cegieł.! Majstrowie poszli gdzie indziej a my zaczęliśmy batalię poszukiwawczą.

A skoro pogoda się popsuła i zaczęło padać, nasi majstrowie zmuszeni byli mieć przerwę w swych aktualnych robotach i pełni zapału wrócili do nas dokończyć to, co na nich już od tygodnia czekało. Nie było źle 2 dni i po robocie! Ach jak mi się teraz micha cieszy. Normalnie burżujstwo ale co tam, jak nie teraz to kiedy?
Mamy naszą klimatyczną ścianę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






