To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...

niedziela, 14 czerwca 2015

Kosimy

Wiosna przyszła z kopyta i niedługo lato zawita, nadszedł więc czas, żeby pomyśleć o jakimś traw koszeniu, bo trochę działka nam zarosła. 
 

Poczyniliśmy kolejny zakup i zainwestowaliśmy w kosiarkę, prawie cały dzień spędziwszy na pracy jednak widać efekty


Następnym razem nie będzie już takiego problemu bo większe chaszcze zostały wycięte.

Teraz musimy pomyśleć o szybkim zablaszeniu dachu, bo jak się okazało papa jaką dokupiliśmy na pokrycie ostatniego kawałka dachu jest mega felerna i  zdążyła się już podrzeć w 2 miejscach . Do przyszłego roku może nie wytrzymać, więc lepiej nie ryzykować.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Koniec z przeciągami

I nadszedł ten dzień, kiedy postawiliśmy kres przeciągom na budowie. Od dziś mamy stan surowy całkowicie zamknięty.

Wiatry znowu z nami poigrały i papa doznała kolejnego uszczerbku. Na szczęście od dziś nastał temu koniec. Wszystkie okna zostały wstawione a drzwi szczelnie zamknięte.



Wstawiono nam dwie sztuki drzwi zewnętrznych jedne główne szklone z bocznym naświetlem oraz pełne od kotłowni. Do tego 9 sztuk okien w tym 3 okna tarasowe z czego jedno przesuwne.




To na prawdę niesamowite jak tu się nagle cicho zrobiło, zero wiatru i szumu, ba nawet nie słychać było rozmów monterów za oknem. W dodatku chata przestała straszyć podartymi osłonami okien. Jeszcze tylko trzeba wypłukać usta bo kurz w powietrzu chrzęścił między zębami.

piątek, 30 stycznia 2015

Załatane

Pamiętacie ten wiatr co to ostatnio hulał po polach. To była chyba Aleksandra ? Tak? Och my go zapamiętamy... Piękną nam pamiątkę po sobie zostawił...


Szybki telefon do majstra jeszcze na działce jego zdziwienie w słuchawce było takie samo jak nasze gdy to zobaczyliśmy.  Niestety musieliśmy poczekać aż mrozy ustąpią, żeby nie zniszczyć wejściem na dach papy. Na szczęście została założona po 3 dniach piękna łata.


Oczywiście wiatry były takie że wszystkie folie straciły swój żywot i straszą teraz pobliskich mieszkańców.

Cóż życie...


sobota, 20 grudnia 2014

Niczym prezent pod choinkę

   Po tygodniowej debacie i przeanalizowaniu wszelkich ofert stolarki okiennej i drzwi zewnętrznych dziś podjeliśmy decyzję. Rozpiętość cenowa była taka, że czasami para uszami nam szła wszystko czytając.  Grunt, że decyzja zapadła i  nawet wietrzysko dzisiejsze nie przeszkodziło nam w tym.
  3 szybowy  antracyt dwustronny na profilu Veka i do tego antracytowe drzwi inox z uwagi na naszego szalonego psa. Minimalizacja zniszczeń wygrała z opcją drewnianą.
  Monter od razu podjechał z nami i zdjął wymiary otworów ustalając od razu kierunki otwierania skrzydeł. Teraz tylko czekamy na ostateczną wycenę i dokonujemy zadatku na poczet przyszłorocznego montażu. 
  Tym to oto sposobem zrobiliśmy sobie spory prezent świąteczny.  I już nie możemy się doczekać wiosny.

niedziela, 14 grudnia 2014

Szykujemy się do zamknięcia surówki

Czas zacząć myśleć o wiośnie choć jeszcze zima w tym roku na dobre się nie zaczęła. Ale wiadomo nim obejrzymy i porównamy oferty wszelkiej stolarki okiennej i drzwi zewnętrznych trochę czasu minie. 

Przeszlismy się już do dwóch miejsc z czego w jednym mogliśmy naocznie i całkowicie dotykowo wypróbować interesujące nas warianty. Niby okna to tylko okna i nie ma w czym szaleć i wybierać to już ilość zaproponowanych drzwi nas zaskoczyła. Niby jedne do drugich podobe, ale różniące się jakimś tam niuansem i już cena inna i wizualnie też jakieś takie niebardzo.

Tyle co na ten czas wiemy to celujemy w jednostronny antracyt jeśli chodzi o okna oraz  antracytowe drzwi.

Czekamy na wyceny i piszemy do kolejnych, ciekawe ile nas ta przyjemność wyniesie.

czwartek, 30 października 2014

Zimówki



Nadszedł czas po mału przygotowywać się do zimy, w związku z tym wszelkie otwory okienne zostały zasłonięte. 


Nie chcielibyśmy, żeby śnieg spadł już, ale wolelibyśmy nie być przez niego zaskoczeni już na początku listopada, jak to już bywało.


My nie drogowcy, przygotowani do śniegu już jesteśmy.  Najlepsze jest również to,  że w środku nie ma już przeciągów i jest całkiem przyjemnie. Wiatr nie hula i nie trzeba już unikać stawania na przewiewie.



Pozostawiliśmy sobie jednak jedną otwartą furtkę możliwości wejścia do domu w każdym momencie dzięki prawdziwie zbitym drzwiom od kotłowni.


Dziecko stwierdziło,  że skoro dom ma już drzwi to można w nim mieszkać!

poniedziałek, 27 października 2014

Igłowate

Stwierdziliśmy, że w tym roku jeszcze zasadzimy iglaki, więc zaryzykowaliśmy i zakupiliśmy 3 rożne sztuki: sosnę, świerk i jodłę.



W trzech różnych miejscach wykopaliśmy dołki. Jak się przyjmą to super a jak nie to spróbujemy raz jeszcze.