Oj długo czekaliśmy na finisz historii ogrodzeniowej. Niestety zamówione na koniec sierpnia 2019 roku przęsła i brama, w ogóle nie powstały. W listopadzie, kiedy miał być montaż okazało się, że wykonawca wpadł w cug i tyle go widziano. Na całe szczęście dla nas nie wpłaciliśmy mu żadnej kasy... Zaczęliśmy jednak od nowa żmudny proces poszukiwań, kogoś kto miałby wolne terminy i niekoniecznie na koniec 2020 roku. Wszak zaczęło nam się trochę spieszyć. W końcu w styczniu udało nam się znaleźć nowego producenta. Tym razem ogrodzenie miało być gotowe na koniec marca. I tu kolejny psikus od losu... W marcu na świecie ogłoszono pandemię. A co za tym idzie pozamykano co się dało, zrobiono obostrzenia tam gdzie jeszcze ktoś mógł pracować... I tym sposobem ogrodzenie dotarło do nas dopiero na koniec maja.
Dobrze, że my jednak cierpliwi ludzie jesteśmy.
Od razu założyliśmy boczne maty zacieniające, które na ten moment czekały od listopada. Teraz odgrodziliśmy się troszkę od hulających wiatrów, ciekawskich spojrzeń i kotów sąsiadów, które denerwowały nasze psy.
To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...
niedziela, 7 czerwca 2020
piątek, 6 września 2019
Ogrodzenie cz.2
Kiedy podmurówka ładnie przeschła nadszedł czas na wolne budowanie ogrodzenia.
Bloczek po bloczku rosło w górę.
Aż stanęło w całej okazałości. Teraz tylko musimy czekać na przęsła.
Bloczek po bloczku rosło w górę.
Aż stanęło w całej okazałości. Teraz tylko musimy czekać na przęsła.
środa, 17 lipca 2019
Ogrodzenie cz.1
Wakacyjny czas nie sprzyjał pracom, gdyż jak wiadomo trzeba też trochę odsapnąć. Więc urlopowaliśmy się albo my albo nasi "majstrzy". I bardzo dobrze, nie samą pracą człowiek żyje. Później trochę pogoda popsuła nam plany i deszczowe dni mocno rozłożyły roboty w czasie. Ale co się odwlecze to nie uciecze.
Kopanie dołów i kręcenie druta trochę czasu zajęło. Na szczęście to tylko 23 metry do ogrodzenia.
Kopanie dołów i kręcenie druta trochę czasu zajęło. Na szczęście to tylko 23 metry do ogrodzenia.
piątek, 5 lipca 2019
A na froncie...
Rozpoczęliśmy działania z ogrodzeniem z frontu działki. Po wielu debatach i wyliczeniach zakupilśmy potrzebną ilość pustaków ogrodzeniowych w dwóch wymiarach od pobliskiego producenta.
Ogrodzenie w jednej części zostało przesunięte w głąb działki. Reszta na dniach. Z uwagi na psy nie możemy sobie pozwolić na całkowite rozebranie ogrodzenia. Musi być ono wykonane dwu etapowo.
Ogrodzenie w jednej części zostało przesunięte w głąb działki. Reszta na dniach. Z uwagi na psy nie możemy sobie pozwolić na całkowite rozebranie ogrodzenia. Musi być ono wykonane dwu etapowo.
wtorek, 25 czerwca 2019
Marmolit
Dwa dni były potrzebne aby nasza podmurówka i słupy nabrały eleganckiego wyglądu. Wiadomo jak to bywa wszystko było załatwiane na szybko. Kolor marmolitu wybraliśmy z grupy dostępnych od ręki. Ten co nam się spodobał był niestety na zamówienie i bez możliwości określenia czasu jego dostarczenia. A, że czas nas naglił, nie marudziliśmy i nie kręciliśmy nosem, decyzja była w 3 sekundy podjęta. Aby tylko prace zaczęły się od razu.
Pierwszego dnia wszystko zostało dokładnie zagruntowane
a kolejnego obłożone fantastycznym trzykolorowym marmolitem.
Jednak co specjalista to specjalista. Uzyskanie tak profesjonalnych wykończeń narożników i szybkość nakładania przy tak afrykańskich temperaturach, to nie lada wyzwanie.
Pierwszego dnia wszystko zostało dokładnie zagruntowane
a kolejnego obłożone fantastycznym trzykolorowym marmolitem.
Jednak co specjalista to specjalista. Uzyskanie tak profesjonalnych wykończeń narożników i szybkość nakładania przy tak afrykańskich temperaturach, to nie lada wyzwanie.
piątek, 7 czerwca 2019
Oświeceni
Prawie rok czekało na powieszenie ale w końcu zawisło...
oświetlenie elewacyjne. Zdecydowaliśmy się tylko na 5 punktów świetlnych, więcej nam nie potrzebnych.
oświetlenie elewacyjne. Zdecydowaliśmy się tylko na 5 punktów świetlnych, więcej nam nie potrzebnych.
środa, 5 czerwca 2019
Podbitka
Jak się pewnych rzeczy nie zrobi od razu to później jak zawsze są problemy. Nie wykonaliśmy podbitki na całym domu od razu w momencie krycia wiaty, to teraz trzeba było się naszukać, aby zamówić potrzebne panele PCV od konkretnego producenta. W związku z tym, iż czas nas nie gonił spokojnie czekaliśmy aż potrzebna ilość do nas dojedzie. Oczywiście jak już był materiał pogorszyła się pogoda i nadeszły tygodnie opadów.
Jak już prace zostały rozpoczęte po woli nabierały rozpędu, z małymi przerwami pogodowymi.
Kolejny punkt z listy wykonaliśmy
Jak już prace zostały rozpoczęte po woli nabierały rozpędu, z małymi przerwami pogodowymi.
Kolejny punkt z listy wykonaliśmy
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















