Nadejszła..... nadejszła..... nadeszła ta chwila!
W końcu po 2 tygodniach czekania na osuszenie gruntu. Łatwo nie było rozjeżdżone błoto przed posesją nie było naszym sojusznikiem. Kiedy już myśleliśmy, że obeschło na tyle, aby przywieźć 2 bryczki piachu. Okazało się, że po wysypaniu pierwszej pan się już nie odważył wjechać drugi raz. Ledwo się od nas wygramolił. Czekaliśmy więc wytrwale kolejne 4 dni! Podejrzewamy, iż hydraulik ciągnąc rury przerwał nam drenaż. Cóż trzeba będzie go odkopać jak się osuszy i będzie koparka na miejscu.
Ale już dzieje się dalej. Cement przyjechał, piach jest... mixokret włączony. Leje się!
To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...
wtorek, 21 marca 2017
sobota, 4 marca 2017
Kilometry rurek
Dojazd do działki graniczy z cudem. Mamy takie błoto przy bramie rozjeżdżone przez jakiś ciężki sprzęt, że musieliśmy sami kombinować jak się do siebie dostać. Ubezpieczeni w posiadane kalosze błoto nie stanowiło dla nas problemu.
A wewnątrz..... kilometry rurek
Nie sądziliśmy, że tych rurek będzie aż tyle. Następnie mięliśmy spotkanie z osobą robiącą kuchnie, ma wycenić nam naszą wizję i zobaczymy co będzie dalej.
Kier bud posunął nam myśl o możliwości udania się do urzędu i pogadania o podłączeniu do kanalizacji. Gdyby się udało zebrać w więcej osób to mogłoby to się udać i budowa szamba byłaby zbyteczna.
Dostaliśmy warunki podłączenia gazu oraz umowę na jego dostarczenie więc kolejna rzecz odhaczona. W międzyczasie skontaktowaliśmy się z geodetą i przygotuje nam mapkę do celów projektowych, bo trzeba się postarać o pozwolenie na budowę gazociągu.
A wewnątrz..... kilometry rurek
Nie sądziliśmy, że tych rurek będzie aż tyle. Następnie mięliśmy spotkanie z osobą robiącą kuchnie, ma wycenić nam naszą wizję i zobaczymy co będzie dalej.
Kier bud posunął nam myśl o możliwości udania się do urzędu i pogadania o podłączeniu do kanalizacji. Gdyby się udało zebrać w więcej osób to mogłoby to się udać i budowa szamba byłaby zbyteczna.
Dostaliśmy warunki podłączenia gazu oraz umowę na jego dostarczenie więc kolejna rzecz odhaczona. W międzyczasie skontaktowaliśmy się z geodetą i przygotuje nam mapkę do celów projektowych, bo trzeba się postarać o pozwolenie na budowę gazociągu.
środa, 22 lutego 2017
Przyszło ocieplenie
Śniegu już ani grama, bo podobno gdzieś już wiosnę widzieli. Ja się cieszę, bo ocieplenie przyszło nie tylko za oknem lecz przede wszystkim wewnątrz.
wtorek, 14 lutego 2017
sobota, 11 lutego 2017
Czas na podwieszane sufity
Stelaże na sufity podwieszane skonstruowano
Zdecydowaliśmy się tylko na opuszczenie ich miejscowo w kuchni oraz salonie. Nie jesteśmy wielkimi miłośnikami wielkiej ilości punktów świetlnych więc za dużo ich nie będzie.
Tynki fantastycznie schną na przemian nagrzewane i wietrzone, jeszcze chwila i wchodzi następna ekipa
Zdecydowaliśmy się tylko na opuszczenie ich miejscowo w kuchni oraz salonie. Nie jesteśmy wielkimi miłośnikami wielkiej ilości punktów świetlnych więc za dużo ich nie będzie.
Tynki fantastycznie schną na przemian nagrzewane i wietrzone, jeszcze chwila i wchodzi następna ekipa
sobota, 4 lutego 2017
Tynkowanie na finiszu
To jest niesamowite ile pracy włożone, tynki piaskowe prawie skończone. Teraz wszystko schnie. Od razu się rozjaśniło. Pozostała tylko pracownia do wyciągnięcia i działamy dalej.
Nie mogę w to uwierzyć, dokładnie za miesiąc stuknie nam 3 lata jak dostaliśmy pozwolenie na budowę. Wydawało mi się, że to tak niedawno, a to już 3 lata. Z drugiej jednak strony to aż 3 lata, i już coraz bardziej chciałabym się przeprowadzić. Kolejne ustalenia z naszym cudownym majstrem poczynione, dolna łazienka nabiera projektowego wyglądu a przed nami nowe wyzwania.
wtorek, 31 stycznia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































