Ściana przy schodach też już ukończona
To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...
sobota, 1 lipca 2017
Kolory wybrane
Poczyniliśmy kolejne decyzje i kolory na niektóre ściny zostały wybrane... A co za tym idzie farby zakupione.
Ściana przy schodach też już ukończona
Ściana przy schodach też już ukończona
środa, 28 czerwca 2017
Kafelkują...
Od dzisiaj na budowie dwie równoległe ekipy. Glazurnik działa od wczoraj z dolną łazienką
a nasz zaprzyjaźniony majster klei ceglaną ścianę przy spoczniku
dosztukował sufit w kuchni i zmalował już na biało wszystkie sufity na poddaszu, kolory dziecięcych pokoi czekają na malowanie ścian
a nasz zaprzyjaźniony majster klei ceglaną ścianę przy spoczniku
dosztukował sufit w kuchni i zmalował już na biało wszystkie sufity na poddaszu, kolory dziecięcych pokoi czekają na malowanie ścian
czwartek, 22 czerwca 2017
Słów kilka o gazie...
Jak to mówią, budowa to nie budowa jak nie ma obsuw...
W planach budowy nie mięliśmy co prawda pieca gazowego, ale od początku wiedzieliśmy, że z uwagi na częsty zabrak prądu w naszym przyszłym "mieście" musimy mieć agregat prądotwórczy i alternatywę do zagrzania wody. Dlatego kuchnia gazowa musiała być... A skoro już trzeba będzie ciągnąć prąd to... dlaczego nie piec gazowy? Koszt podłączenia gazociągu ten sam.... I tym oto sposobem nasz kier-bud w trakcie zalewania stropu przekonał nas na piec gazowy a nie jak planowaliśmy ekogroszek. W lutym więc wystawszy 2 godz w kolejce do Biura Obsługi złożyłam wniosek o przyłącze gazowe... Poprosiliśmy geodetę o stworzenie nowej mapy do celów projektowy... Po 30 dniach przyszła umowa z gazowni z szacowaną kwotą podłączenia i czasem realizacji max 5 miesięcy... I teraz tylko czekaliśmy na projektantów z gazowni na wyznaczenie przez nich miejsca w którym byłaby umiejscowiona skrzynka, bez tego nasz projektant (ani żaden z okolicy) nie chciał rozpoczynać tworzenia projektu wewnątrzdomowej instalacji. Także czekaliśmy... Czekaliśmy .. czekaliśmy... A termin ważności mapy dobiegał końca. Było już ponad 2 m-ce kiedy pewnego dania przemiła Pani w słuchawce powiedziała, że jest projektantem z ramienia gazowni i właśnie jest w okolicy i podjedzie do nas na działkę. Jak ja uwielbiam takie telefony... Wtedy na gwałt szukasz możliwości, aby ktoś jednak na działkę oddaloną 40km od naszego miejsca zamieszkania dotarł, i ustalił co i jak, bo jak wiadomo każdy dzień na wagę złota. O tego momentu upłynęły 4 tygodnie. I mamy je...
Przyłącze gotowe! Teraz czekamy na decyzję pozytywną z Urzędu i działamy dalej. Gazownik już czeka w gotowości.
Dotarł do nas również hydraulik i zainstalował stelaż pod kibelek. Tym oto sposobem czas zacząć kłaść glazurę w dolnej łazience
W planach budowy nie mięliśmy co prawda pieca gazowego, ale od początku wiedzieliśmy, że z uwagi na częsty zabrak prądu w naszym przyszłym "mieście" musimy mieć agregat prądotwórczy i alternatywę do zagrzania wody. Dlatego kuchnia gazowa musiała być... A skoro już trzeba będzie ciągnąć prąd to... dlaczego nie piec gazowy? Koszt podłączenia gazociągu ten sam.... I tym oto sposobem nasz kier-bud w trakcie zalewania stropu przekonał nas na piec gazowy a nie jak planowaliśmy ekogroszek. W lutym więc wystawszy 2 godz w kolejce do Biura Obsługi złożyłam wniosek o przyłącze gazowe... Poprosiliśmy geodetę o stworzenie nowej mapy do celów projektowy... Po 30 dniach przyszła umowa z gazowni z szacowaną kwotą podłączenia i czasem realizacji max 5 miesięcy... I teraz tylko czekaliśmy na projektantów z gazowni na wyznaczenie przez nich miejsca w którym byłaby umiejscowiona skrzynka, bez tego nasz projektant (ani żaden z okolicy) nie chciał rozpoczynać tworzenia projektu wewnątrzdomowej instalacji. Także czekaliśmy... Czekaliśmy .. czekaliśmy... A termin ważności mapy dobiegał końca. Było już ponad 2 m-ce kiedy pewnego dania przemiła Pani w słuchawce powiedziała, że jest projektantem z ramienia gazowni i właśnie jest w okolicy i podjedzie do nas na działkę. Jak ja uwielbiam takie telefony... Wtedy na gwałt szukasz możliwości, aby ktoś jednak na działkę oddaloną 40km od naszego miejsca zamieszkania dotarł, i ustalił co i jak, bo jak wiadomo każdy dzień na wagę złota. O tego momentu upłynęły 4 tygodnie. I mamy je...
Przyłącze gotowe! Teraz czekamy na decyzję pozytywną z Urzędu i działamy dalej. Gazownik już czeka w gotowości.
Dotarł do nas również hydraulik i zainstalował stelaż pod kibelek. Tym oto sposobem czas zacząć kłaść glazurę w dolnej łazience
środa, 21 czerwca 2017
W szarościach
Elewacja skończona, zostały tylko przednie kolumny, które wykończymy marmolitem dopiero po położeniu kostki na podjeździe.
niedziela, 18 czerwca 2017
Trochę zmalowany
Pogoda w sam raz na malowanie elewacji. Jeden 9 litrowy hobok farby wczoraj zużyty. Dziś dowieźliśmy 4 pozostałe, aby w poniedziałek można było malować dalej.
sobota, 17 czerwca 2017
Wybieramy kolor
Skoro elewacja została przygotowana pod malowanie trzeba było wybrać się na poszukiwanie odpowiedniego koloru.
Postawiliśmy na złamaną szarością biel i silikonową farbę Tikkurila,
Postawiliśmy na złamaną szarością biel i silikonową farbę Tikkurila,
środa, 14 czerwca 2017
Czas działać dalej...
Nastąpiła mała przerwa w budowie...
Zostaliśmy po części do niej zmuszeni. Nasz cudowny majster niestety zaczął budowę u syna i nie dał rady dłużej działać u nas, liczyliśmy się niestety z tym faktem. Znalezienie zastępstwa, to jednak była droga przez mękę... Polecani specjaliści są pozajmowani i na niektórych trzeba długu czekać.... Więc czekaliśmy, w międzyczasie załatwiając gro innych rzeczy i podejmując decyzje oraz zakupując poszczególne materiały. Łącznie ze złożeniem kompletu papierów o przyłącze gazowe, na które jednak się zdecydowaliśmy. Teraz tylko miesiąc i wchodzi gazownik.
Jednak po kolejnej negatywnej informacji, tym razem że płytki do dolnej łazienki jednak nie dotrą na czas, glazurnika zmuszeni byliśmy przesunąć o tydzień dostałam wiadomość, że majster ma CZAS i "jutro" do nas wchodzi. To była szybka organizacja frontu działań dotyczącego wykończenia elewacji. Do tego fantastyczna pogoda, aby wszystko ładnie schło. 2 dni działań a ściana wygląda rewelacyjnie
Wzięliśmy również próbkę farby. Zobaczymy co z niej będzie.
Zostaliśmy po części do niej zmuszeni. Nasz cudowny majster niestety zaczął budowę u syna i nie dał rady dłużej działać u nas, liczyliśmy się niestety z tym faktem. Znalezienie zastępstwa, to jednak była droga przez mękę... Polecani specjaliści są pozajmowani i na niektórych trzeba długu czekać.... Więc czekaliśmy, w międzyczasie załatwiając gro innych rzeczy i podejmując decyzje oraz zakupując poszczególne materiały. Łącznie ze złożeniem kompletu papierów o przyłącze gazowe, na które jednak się zdecydowaliśmy. Teraz tylko miesiąc i wchodzi gazownik.
Jednak po kolejnej negatywnej informacji, tym razem że płytki do dolnej łazienki jednak nie dotrą na czas, glazurnika zmuszeni byliśmy przesunąć o tydzień dostałam wiadomość, że majster ma CZAS i "jutro" do nas wchodzi. To była szybka organizacja frontu działań dotyczącego wykończenia elewacji. Do tego fantastyczna pogoda, aby wszystko ładnie schło. 2 dni działań a ściana wygląda rewelacyjnie
Wzięliśmy również próbkę farby. Zobaczymy co z niej będzie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)












