To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...

piątek, 11 sierpnia 2017

Wiata

Pogoda w tym roku dała wszystkim budującym się we znaki. Niestety tego się nie przeskoczy. Jedyne co można zrobić to zacisnąć zęby i czekać. Na ekipę wykańczającą nasz dach na wiacie i zakładająca podbitkę czekaliśmy od czerwca do dziś. W końcu zostaliśmy wciśnięci w ich zatrważająco napięty grafik i w dwa  dni zamontowali blachę i podbitkę w prawym szczycie domu.



Początkowo zdecydowaliśmy się na szary antracyt jednak po przemyśleniu stanęło na kolorze drewna, które notabene mamy użyte w obrębie domu. Wiata i pergola zostaną w przyszłości zeszlifowane i zabejcowane więc wszystko ładnie się ze sobą skomponuje. Dzięki temu unikniemy efektu ciemnicy i ciężkości.






wtorek, 1 sierpnia 2017

Wyczekany papierek

Nadszedł ten moment kiedy nasze ostatnie złożone dokumenty nabrały mocy prawnej.


Dzięki tej pieczątce niedługo ruszamy z dalszymi robotami. Gazownik już powiadomiony. Jeszcze tylko dokumenty o objęciu budowy przez kier-buda i można zaczynać.  Ponadto front robót już nakreślony.




Spotkanie ze stolarzem od mebli kuchennych już za nami, pomiary dokonane i materiały zamówione. W związku z tym, że od 8 lat użytkujemy kuchnie robioną na wymiar w naszym obecnym mieszkaniu mamy już swoje przemyślenia na jej temat. Wiemy co się u nas sprawdziło, czego zabrakło a na co nie damy się po raz kolejny namówić.

W tym samym czasie uzgodniliśmy z innym stolarzem wykonawstwo schodów. Zdecydowaliśmy się na wykończenie ich drewnianymi trepami z dębu w kolorze stolarki drzwiowej, która notabene już czeka na nasz odbiór. Dodatkowo wymyśliłam sobie ozdobną ażurową ścianę z deseczek na górze więc trochę nam zajęło połączenie mojej wizji  konstrukcyjnie z poręczą. Pomysł był inny lecz szkoda, że nie pojawił się na etapie projektu lub wylewania schodów. Ale kto wtedy o tym myślał.

EDIT: A ku naszej radości dziś wieczorem na BIP ENERGA S.A odkryliśmy, że rozpisano przetarg na wykonanie do nas przyłącza z terminem realizacji 30.09.2017 więc radość pełna. Bo coraz bliżej godziny P.



piątek, 14 lipca 2017

Rzut okiem na łazienkę

Koniec płytkowania i fugowania




Szare płytki 30x60  na ścianach i 40x40 na podłodze to Laterizio z Paradyża



Natomiast pod prysznicem drewnopodobne  Deserd z Cerrad`a. Po tylu przebojach z tą łazienką  cieszy mnie ogromnie, że już to, co najważniejsze jest gotowe. Koncepcja była inna, płytki miały być inne ... Ułożenie też miało wyglądać inaczej. Ale co tam! Z tego się nie strzela. Źle nie jest! A kolory nam pasują. A to najważniejsze.

sobota, 8 lipca 2017

Metry kwadratowe ścian

Wszystkie ściany dostały swoje kolory, w większości jest to biel na którą zużyliśmy 50l farby








Pokoje dziecięce dostały szarość z kolorem dodatkowym. W  jednym największa ściana została pomalowany na  różowy a na niej brokat z serduszkami. Natomiast w  drugim rozgościł się niebieski







Ponad to jest również akcent grafitowy 




Dolna łazienka też po woli nabiera kształtów 


sobota, 1 lipca 2017

Kolory wybrane

Poczyniliśmy kolejne decyzje i kolory na niektóre ściny zostały wybrane... A co za tym idzie farby zakupione.



Ściana przy schodach też już ukończona


środa, 28 czerwca 2017

Kafelkują...

Od dzisiaj na budowie dwie równoległe ekipy. Glazurnik działa od wczoraj  z dolną łazienką



a nasz zaprzyjaźniony majster klei ceglaną ścianę przy spoczniku


dosztukował sufit w kuchni  i zmalował już na biało wszystkie sufity na poddaszu, kolory dziecięcych pokoi czekają na malowanie ścian


czwartek, 22 czerwca 2017

Słów kilka o gazie...

Jak to mówią, budowa to nie budowa jak nie ma obsuw...

W planach budowy nie mięliśmy co prawda pieca gazowego, ale od początku wiedzieliśmy, że z uwagi na częsty zabrak prądu w naszym przyszłym "mieście" musimy mieć agregat prądotwórczy i alternatywę do zagrzania wody. Dlatego kuchnia gazowa musiała być... A skoro już trzeba będzie ciągnąć prąd  to... dlaczego nie piec gazowy? Koszt podłączenia gazociągu ten sam.... I tym oto sposobem nasz kier-bud w trakcie zalewania stropu przekonał nas na piec gazowy a nie jak planowaliśmy ekogroszek. W lutym więc wystawszy 2 godz w kolejce do Biura Obsługi złożyłam wniosek o przyłącze gazowe... Poprosiliśmy geodetę o stworzenie nowej mapy do celów projektowy... Po 30 dniach przyszła umowa z gazowni z szacowaną kwotą podłączenia i czasem realizacji max 5 miesięcy... I teraz tylko czekaliśmy na projektantów z gazowni na wyznaczenie przez nich miejsca w którym  byłaby umiejscowiona skrzynka, bez tego nasz projektant (ani żaden z okolicy) nie chciał rozpoczynać tworzenia projektu wewnątrzdomowej instalacji. Także czekaliśmy... Czekaliśmy .. czekaliśmy...  A termin  ważności mapy dobiegał końca. Było już ponad 2 m-ce kiedy pewnego dania przemiła Pani w słuchawce powiedziała, że jest projektantem z ramienia gazowni i właśnie jest w okolicy i podjedzie do nas na działkę. Jak ja uwielbiam takie telefony... Wtedy na gwałt szukasz możliwości, aby ktoś jednak na działkę oddaloną 40km  od naszego miejsca zamieszkania dotarł, i ustalił co i jak, bo jak wiadomo każdy dzień na wagę złota.  O tego momentu upłynęły 4 tygodnie. I mamy je...



Przyłącze gotowe! Teraz czekamy na decyzję pozytywną z Urzędu i działamy dalej. Gazownik już czeka w gotowości.



Dotarł do nas również hydraulik i zainstalował stelaż pod kibelek. Tym oto sposobem czas zacząć kłaść glazurę w dolnej łazience