To nie sztuka wybudować nowy dom. Sztuka sprawić, by miał w sobie duszę...
piątek, 14 kwietnia 2017
Cegły w wiatrołapie
Zakochani w cegle skusiliśmy się na ich kolejną odsłonę. Tym razem na pełnej ścianie w wiatrołapie
Kiedy je wybieraliśmy nie mieliśmy świadomości, że w paczce wzór nie jest powtarzalny. Super być tak pozytywnie zaskoczonym efektem.
środa, 12 kwietnia 2017
Parapety
W końcu zamówiliśmy zewnętrzne parapety w kolorze dachu, które zostały dziś zamontowane
Dodatkowo w kotłowni parapetem została okrzyknięta jedna płytka drewnopodobna. Wpasowana została idealnie.
Dodatkowo w kotłowni parapetem została okrzyknięta jedna płytka drewnopodobna. Wpasowana została idealnie.
sobota, 1 kwietnia 2017
Zafugowani
To jest ten moment kiedy dom zaczyna nabierać ducha. Mam nadzieję, że nie zamieszka tam przed nami i nie będzie straszyć. Płytki i fuga leżą tam gdzie powinny.
Postawiliśmy na fugi Cersanit - kolor grey oraz toffi
Postawiliśmy na fugi Cersanit - kolor grey oraz toffi
piątek, 31 marca 2017
Płytkujemy podłogi
I nadeszła ta chwila kiedy nasze cudne podłogi zostały przykryte płytkami.
W kotłowni zamontowany został bezowy gres techniczny 30x30.
Natomiast reszta dołu to rektyfikowana Batista dust - Cerrad 60x60.
Która w salonie została połączona z Bari - Pilch 20x120, w której zakochaliśmy się od pierwszego dotknięcia.
W kotłowni zamontowany został bezowy gres techniczny 30x30.
Natomiast reszta dołu to rektyfikowana Batista dust - Cerrad 60x60.
Która w salonie została połączona z Bari - Pilch 20x120, w której zakochaliśmy się od pierwszego dotknięcia.
piątek, 24 marca 2017
Z poziomu wylewki
Nadszedł ten moment kiedy mogliśmy zadeptać naszą świeżą wylewkę.
Po dzisiejszym spotkaniu z majstrem zamówiliśmy dostawę zakupionego już w lutym gresu na cały dół. Będą już z nim w poniedziałek.
wtorek, 21 marca 2017
Wylewki
Nadejszła..... nadejszła..... nadeszła ta chwila!
W końcu po 2 tygodniach czekania na osuszenie gruntu. Łatwo nie było rozjeżdżone błoto przed posesją nie było naszym sojusznikiem. Kiedy już myśleliśmy, że obeschło na tyle, aby przywieźć 2 bryczki piachu. Okazało się, że po wysypaniu pierwszej pan się już nie odważył wjechać drugi raz. Ledwo się od nas wygramolił. Czekaliśmy więc wytrwale kolejne 4 dni! Podejrzewamy, iż hydraulik ciągnąc rury przerwał nam drenaż. Cóż trzeba będzie go odkopać jak się osuszy i będzie koparka na miejscu.
Ale już dzieje się dalej. Cement przyjechał, piach jest... mixokret włączony. Leje się!
W końcu po 2 tygodniach czekania na osuszenie gruntu. Łatwo nie było rozjeżdżone błoto przed posesją nie było naszym sojusznikiem. Kiedy już myśleliśmy, że obeschło na tyle, aby przywieźć 2 bryczki piachu. Okazało się, że po wysypaniu pierwszej pan się już nie odważył wjechać drugi raz. Ledwo się od nas wygramolił. Czekaliśmy więc wytrwale kolejne 4 dni! Podejrzewamy, iż hydraulik ciągnąc rury przerwał nam drenaż. Cóż trzeba będzie go odkopać jak się osuszy i będzie koparka na miejscu.
Ale już dzieje się dalej. Cement przyjechał, piach jest... mixokret włączony. Leje się!
sobota, 4 marca 2017
Kilometry rurek
Dojazd do działki graniczy z cudem. Mamy takie błoto przy bramie rozjeżdżone przez jakiś ciężki sprzęt, że musieliśmy sami kombinować jak się do siebie dostać. Ubezpieczeni w posiadane kalosze błoto nie stanowiło dla nas problemu.
A wewnątrz..... kilometry rurek
Nie sądziliśmy, że tych rurek będzie aż tyle. Następnie mięliśmy spotkanie z osobą robiącą kuchnie, ma wycenić nam naszą wizję i zobaczymy co będzie dalej.
Kier bud posunął nam myśl o możliwości udania się do urzędu i pogadania o podłączeniu do kanalizacji. Gdyby się udało zebrać w więcej osób to mogłoby to się udać i budowa szamba byłaby zbyteczna.
Dostaliśmy warunki podłączenia gazu oraz umowę na jego dostarczenie więc kolejna rzecz odhaczona. W międzyczasie skontaktowaliśmy się z geodetą i przygotuje nam mapkę do celów projektowych, bo trzeba się postarać o pozwolenie na budowę gazociągu.
A wewnątrz..... kilometry rurek
Nie sądziliśmy, że tych rurek będzie aż tyle. Następnie mięliśmy spotkanie z osobą robiącą kuchnie, ma wycenić nam naszą wizję i zobaczymy co będzie dalej.
Kier bud posunął nam myśl o możliwości udania się do urzędu i pogadania o podłączeniu do kanalizacji. Gdyby się udało zebrać w więcej osób to mogłoby to się udać i budowa szamba byłaby zbyteczna.
Dostaliśmy warunki podłączenia gazu oraz umowę na jego dostarczenie więc kolejna rzecz odhaczona. W międzyczasie skontaktowaliśmy się z geodetą i przygotuje nam mapkę do celów projektowych, bo trzeba się postarać o pozwolenie na budowę gazociągu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























